środa, 3 lipca 2013

Ja tak tylko na chwilę....

.....chwilkę, chwileczkę!
********
Jej, dziękuję za tyle komentarzy pod poprzednim postem! Naprawdę, słodko się czyta każde słowa od was.
I już 5 obserwatorów!

Nie mogłam dodać posta wcześniej, gdyż rano nie było prądu, a później poszłam do Patrycji. Było całkiem fajnie. Kąpałyśmy się w basenie z lodowatą wodą(ale to szczegół), skakałyśmy na wielkiej trampolinie i gadałyśmy o jakichś tam głupotach. Patrycja doszła również do wniosku, że nie umiem tańczyć jak Miku Hatsune.... No wielkie mi odkrycie, ja żyję w tym przekonaniu....No ale śpiewam całkiem nieźle. Całkiem nieźle. Dzisiejszego dnia doszłyśmy również do kolejnego wniosku, iż moja bluzka miała trochę za duży dekolt. Ciągle musiałam ją poprawiać. Ale było gorąco, więc chyba można tej mojej niesfornej bluzeczce to wybaczyć?

Jutro jadę prawdopodobnie do Tosi. Widziałam się w nią w poniedziałek po długiej przerwie. Chodzi do innej szkoły i mieszka troszkę daleko ode mnie, ale strasznie ją lubię, i lubię sobie z nią podśpiewywać.
Ale sądzę, iż nie chcielibyście posłuchać "Nie patrzę w dół" w naszym wykonaniu....
Nie, nie jest tak źle, ona troszkę talentu ma, ale co chwilę wybuchałyśmy śmiechem, gdyż jej netbook ciągle się zacinał. Rzeczywiście, nie ma w tym nic śmiesznego, ale mnie to śmieszyło:)

Piątek mam raczej wolny, mam nadzieję, że nic mi nie wypadnie. A w sobotę mam iść do koleżanki na urodziny, ale szczerze powiedziawszy niezbyt mi się chcę. I nie wiem co mam jej kupić. Dziewczyna lubi konie? Jakieś pomysły?
jakieś foto z moich kolonii nad morzem z zeszłego roku

Lecę komentować wasze blogi.
Ciao♥

ps.biorę udział w rozdaniu u Ally

poniedziałek, 1 lipca 2013

Siedzę sobie w pokoju, aż tu słyszę krzyk mojej siostry do brata "TY SKARPETO JEDNA~!"
*******
Obserwatorzy zostają, spokojnie. Wszyscy przeprowadzają się na bloglovin, może im to coś da, nie wiem. Google reader to google reader, obserwatorzy to obserwatorzy. Powiedzcie mi, w jakim celu usunęli by ulubioną funkcję blogowiczów.....? Ja tez nie wiem.
Ale nudyyy. Normalnie nie wierzę, że są wakacje. Pogoda taka sobie, może nie pada i nie jest jakoś strasznie zimno *odpukać*, ale jakoś cudownie też nie.
Planuję jakiś dłuższy pościk, może dziś po południu albo jutro.
Farbujecie w tym roku włosy? Bibułą, szamponetką a może pastelami? Ja raczej nie, ma  złe doświadczenie w tych sprawach. Mam nadzieję, że moje kudły rozjaśnią się chodź trochę od słońca. A może by tak różowe pasemko?

Pozdrawiam i buziaczki;*