wtorek, 27 sierpnia 2013

głupia ja

O, hej, miło mi, że tu jesteś.
Zła jestem na siebie. Obiecałam sobie, że teraz będę pisać regularnie, że będę sławną blogerką i  że moje słowa nie przepadną tak po prostu w odmętach internetu. I co? Zawiodłam sama siebie. Nie pisałam 1,5 miesiąca, nawet znowu chciałam tego bloga usunąć i zacząć od nowa. I po co? Po co mam usuwać..?
 I po co w ogóle mam pisać? Bo mnie do tego ciągnie. Ja muszę pisać. PISAĆ cokolwiek.
Pisanie jest fajne. A że ja lubię dużo gadać, to i automatycznie, lubię dużo pisać. Wystarczy jakiś temat. A tam, dobra, temat nie potrzebny, idziemy na żywioł~!
Jak mijają(minęły praktycznie) mi wakacje? Nawet fajnie. Byłam dwa tygodnie w górach, trochę spotykałam się z Tosią, moją dobra koleżanką, naprawdę przegadałam bardzo dużo godzin na facebook'u z Kamcią...
Doszłam również do dużej ilości wniosków, pomęczyłam ludzi moimi mądrościami, uznałam, że parasolka może być świetną bronią....Zepsułam kolejne słuchawki, zawaliłam obrazkami tumblra, trochę poświrowałam z Niką...I jakoś to tak zleciało.
Normalnie ja nie wierzę, że zaraz szkoła. Tak szybko? Dlaczego? Zaraz druga klasa, czas się kurczy, czas leci, ludzie odchodzą i przychodzą, sprawiają radość i ranią. No, ale wreszcie będę miała jakieś zajęcie, coś się będzie działo, lekcje, praca domowa, może jacyś nowi nauczyciele, fizyka(mój największy wróg)....~
Nie wiem kim chcę być w przyszłości, nie wiem co chcę robić. Ja i tak zawsze nic nie wiem, ktoś się pyta "tata w domu? a kiedy wróci?". Nie wiem. Zarazem kocham nicnierobienie, jak i nienawidzę. Nie mam nawet żadnego hobby, a wtedy wracają słowa Patrycji - to nie jest tak, że ty nie masz hobby, że się niczym nie interesujesz, ty po prostu masz jakąś ograniczoną wiedzę w każdej dziedzinie~! I to mnie pociesza.

Wiem, jestem bardzo poważna jak na swój wiek. Zadziwia mnie młodzież, ich zachowanie, to za kogo się uważają...wystarczy nawet aski poprzeglądać. Ja taka nie jestem, chyba.
ha. i znowu siedzę na tumblrze .Fajna stronka, tylko uzależnia.


OJEJKU, ja ten post pisze już kilka dni...miałam go opublikować wieki temu.
Trochę obrazków, by nie było pusto.


Obrazki pochodzą z internetu. Więcej na moim tumblrze.

1 komentarz:

  1. Post wyszedł składny, nawet jeśli tak długo go tworzyłaś ;)
    I nie martw się swoją nieobecnością! W wakacje wielu zapalonych blogerów po prostu daje sobie chwilę wolnego od pisania.
    Teraz mam nadzieję, że od września tu wrócisz bo miło się ciebie czyta :)

    OdpowiedzUsuń