wtorek, 3 września 2013

pierwszy dzień

Hej~
Nie mam o czym pisać, moja twórczość wyczerpała się już pierwszego dnia szkoły. Klasa zmieniła się niewiele, za to przedmioty i ilość lekcji tak. Mam tylko jedną lekcję niemieckiego(i ubolewam nad tym!), dwie fizyki(grrr..), tylko jedną chemię i biologię, za to doszła plastyka, informatyka i wos. Mam nawet fajny plan, w piątki tylko cztery lekcje i to na 10:35(wyśpię się~), ale np. jutro kończę o 16. Nie lubię późno kończyć, bo często na dwóch ostatnich godzinach zaczyna boleć mnie głowa, jestem senna i przymulona.
Nie ma to jak być przymulonym na historii...
Tata pyta się mnie - Doszedł ktoś do twojej klasy?
-Tak, jedna dziewczyna.
-Fajna jest?
-Nie rozmawiałam z nią, była na wagarach.

Wagary pierwszego dnia? SERIO?


Pozdrawiam~

3 komentarze:

  1. Powodzenia tam w szkole~! Hmm, może spóźniła się na autobus, tak jak moja koleżanka? Wiesz, wszystko możliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. druga gimnazjum? :) Oj, też bym chciała mieć na 10:35 :) Dzięki za obserwację :) Bardzo mi miło :)
    xwelcome-to-my-circusx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie znoszę późno kończyć. ;)
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń